"Idźcie zatem i czyńcie uczniami
wszystkie narody (...)"
(Mateusza 28,19)
nawigacja ::] > Biblioteka > Josh McDowell > Sprawa zmartwychwstania > Rozdział 3 - cz. 2
Menu główne
Strona główna
Krok 0
O Kursie Jana
 1. Kurs "Boża miłość"
 2. Kurs "Spotkania"
 3. Kurs "Pomysły na życie"
 4. Kurs Zwycięstwa
 5. Kurs Wzrostu
 6. Kurs Poznania
Nagrody

Biblioteka
Nauczyciele KSB
O KSB
Sonda
Statystyki


Rozdział 3 - cz. 2

ŚRODEK OSTROŻNOŚCI NR 5: Rzymska straż

 

Władze żydowskie były w panice, ponieważ Chrystus miał tysiące zwolenników. W celu uniknięcia problemu politycznego zarówno Rzymianie, jak i Żydzi chcieli się pozbyć Jezusa na zawsze.

Tak więc arcykapłani i faryzeusze zebrali się u Piłata i powiedzieli: "Panie, przypomnieliśmy sobie, że ów oszust powiedział jeszcze za życia: >Po trzech dniach powstanę<. Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby przypadkiem nie przyszli Jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: >Powstał z martwych<. I będzie ostatnie oszustwo gorsze niż pierwsze".

Piłat odpowiedział im: "Macie straż: idźcie, zabezpieczcie grób, jak umiecie". Tak więc "(...) poszli i zabezpieczyli grób opieczętowując kamień i stawiając straż".

Niektórzy ludzie twierdzą, że słowa Piłata oznaczały: "Macie swoją straż świątynną. Weźcie ją i zabezpieczcie grób".

 

Straż świątynna

 

Jeżeli była to straż świątynna, to trzeba wiedzieć, kto tworzył tę straż. Jej oddział składał się z grupy dziesięciu lewitów. Oddziały były rozstawione na posterunkach w różnych punktach świątyni. Wszystkich strażników było dwustu siedemdziesięciu, a więc dwadzieścia siedem oddziałów po dziesięciu ludzi każdy. Dyscyplina w stosunku do członków straży świątynnej była bardzo surowa. Jeżeli dowódca znalazł w nocy śpiącego strażnika, był on biczowany, a następnie spalony w swoich własnych szatach. Członkowi straży na służbie zabronione było także siadanie i opieranie się o coś.

 

Straż rzymska

 

Ja jednak jestem przekonany, że to rzymska straż została postawiona przy grobie Jezusa.

A. T. Robertson, znany uczony, znawca greki, twierdzi, że zdanie wypowiedziane przez Piłata ma formę trybu rozkazującego czasu teraźniejszego i może wskazywać jedynie na straż rzymską, a nie świątynną. Według niego Piłat powiedział: "Weźcie straż". Robertson dodaje, że łacińska forma custodia pojawia się począwszy od papirusu Oxyrhynchus, oznaczając straż rzymską. Żydzi wiedzieli, że Piłat chce utrzymać spokój, byli więc pewni, że da im to, o co poproszą.

 

Czym była straż rzymska?

 

Rzymska custodia była czymś więcej niż strażą. Był to oddział wartowniczy rzymskich legionów. Oddział ten był jedną z najlepiej pomyślanych "machin walczących" - zaczepnych i obronnych. Źródłem pomocnym w zrozumieniu znaczenia straży rzymskiej jest dzieło Flaviusa Vegetiusa Renatusa. Jego przyjaciele nazywali go Vegetius. Ten historyk wojskowości żył kilkaset lat po Chrystusie. Wówczas zaczęła podupadać dyscyplina armii rzymskiej. Vegetius napisał podręcznik dla cesarza Walentyniana, aby zachęcić go do zastosowania metod walki obronnej i zaczepnej stosowanych przez Rzymian w czasach Chrystusa. Dzieło nosi tytuł: Epitoma rei militaris (Militarne instytucje Rzymu) i jest dzisiaj uważane za klasyczne w tej dziedzinie.

Vegetius chciał, by armie rzymskie wróciły do potęgi i skuteczności, jaką miały w czasach Chrystusa. Ówczesne armie były potężne, ponieważ były wysoce zdyscyplinowane. Vegetius pisał: "Zwycięstwo na wojnie nie zależy jedynie od liczby żołnierzy czy samej odwagi. Mogą zapewnić je jedynie umiejętności i dyscyplina. Odkryliśmy, że Rzymianie (...) zawdzięczali podbój świata nie innej przyczynie, jak tylko nieustannemu szkoleniu wojskowemu, doskonałemu zachowaniu dyscypliny w swoich obozach i troskliwemu pielęgnowaniu innych sztuk wojennych".

Są też dwa inne źródła. W Indiana State University dr George Currie napisał rozprawę doktorską na temat rzymskich straży, a dr Smith wydał słownik Dictionary of Greek and Roman Antiquities (Słownik starożytności greckich i rzymskich).

 

Siła oddziału straży rzymskiej

 

Te i inne źródła pokazują, że oddział straży rzymskiej nie składał się z jednego, dwóch czy trzech ludzi. Obrazki grobu Jezusa pokazujące jednego lub dwóch ludzi w krótkich spódniczkach stojących przy nim z drewnianymi włóczniami są po prostu śmieszne.

Oddział straży rzymskiej składał się z 4-16 ludzi.

Zazwyczaj postępowali oni następująco: czterech ludzi ustawiało się przed tym, czego mieli pilnować. Pozostała dwunastka układała się do snu w półkolu przed nimi - głowami do środka. Aby ukraść to, czego pilnowali żołnierze, złodzieje musieliby wpierw przejść po tych, którzy spali. Co cztery godziny budzono następną czwórkę, a ci, którzy dotychczas czuwali, szli spać.

Historyk dr Paul Maier pisze: "Piotr - gdy był uwięziony przez Heroda Agryppę (Dz 12) - był strzeżony przez cztery oddziały po czterech żołnierzy każdy. Tak więc przynajmniej szesnastu żołnierzy strzegło więzienia. Straże w czasach starożytnych zawsze spały na zmianę, tak więc niemożliwe było, by jacyś ludzie przeszli nie zauważeni".

 

Najwyższy kapłan daje łapówkę

 

Także św. Mateusz daje do zrozumienia, że straż składała się z wielu ludzi, gdy pisze: "(...) niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło".

Krytyk mógłby powiedzieć w tym momencie: "Popatrz, przyszli do najwyższego kapłana. To znaczy, że była to straż świątynna". Kontekst jednak jasno pokazuje, że przyszli do najwyższego kapłana, ponieważ miał on wpływ na władzę rzymską i ponieważ to był jedyny sposób, w jaki mogli uratować swoją skórę. Najwyższy kapłan dał im dużą sumę pieniędzy, co byłoby śmieszne, gdyby to była straż świątynna. Dał im pieniądze i nakazał, co mają mówić ludziom. Gdy wieści dotrą do Piłata, on (najwyższy kapłan) wybawi ich z kłopotu. Normalnie otrzymaliby wyrok śmierci, ponieważ mieli opowiadać, że zasnęli pilnując grobu.

Znaczące jest to, że trzeba było uspokoić Piłata, ponieważ nie znalazłem żadnych wzmianek w historii - świeckiej, żydowskiej czy chrześcijańskiej - mówiących, że rzymski namiestnik miał coś wspólnego ze strażą świątynną.

Zresztą nawet gdyby przy grobie stała straż świątynna, z pewnością byłby on równie pilnie strzeżony.

 

"Machina walcząca"

 

T. G. Tucker opisuje jednego z takich strażników w swojej książce Life in the Roman World of Nero and St. Paul (Życie w świecie rzymskim Nerona i św. Pawła): "Wokół swoich piersi nosił gorset skórzany pokryty podobnymi do obręczy warstwami lub łuskami z żelaza albo brązu. Na jego głowie prosty, podobny do garnka hełm żelazny. W swojej prawej ręce trzymał sławną rzymską pikę. Była to tęga broń, ponad 6 stóp (2 m) długa, składająca się z ostrej żelaznej głowicy umieszczonej na drzewcu. Żołnierz mógł kłuć tym jak bagnetem lub mógł rzucić tym jak dzidą, a następnie walczyć mieczem. Na lewym ramieniu miał tarczę, która mogła być różnej wielkości. Tarcza ta nie tylko mogła być trzymana za uchwyt, lecz także mogła być przypięta pasem do prawego ramienia. Aby nie przeszkadzać tarczy, miecz - raczej broń kłująca niż tnąca, dochodzący do 3 stóp (1 m) długości - zawieszany był po prawej stronie na pasie przechodzącym przez lewe ramię. Na lewym boku żołnierz nosił umocowany do paska sztylet".

Polibiusz, grecki historyk z drugiego wieku przed Chrystusem, zapisuje, że poza tym wszystkim, "żołnierz był ozdobiony w korony z piór, z trzema prostymi piórami, czerwonymi lub czarnymi, wokół stopy i pasa; gdy do tego doda się jeszcze pióra na głowie, człowiek wygląda na dwa razy wyższego, a jego wygląd jest zastraszający dla nieprzyjaciela. Mniej zamożni nakładali płytę z brązu na swoje piersi i nazywali ją "strażnikiem serca". To uzupełniało ich uzbrojenie. Zamożniejsi zamiast "strażnika serca" nosili kolczugę.

 

Surowa dyscyplina

 

Tucker pisze, że gdy żołnierz był włączony do oddziału, "składał uroczystą przysięgę, że będzie posłuszny rozkazom swego dowódcy, imperatora reprezentowanego przez jego przedstawicieli i swoim bezpośrednim przełożonym. Tę przysięgę powtarzał każdego pierwszego stycznia i w rocznicę objęcia władzy przez imperatora".

 

ŚRODEK OSTROŻNOŚCI NR 6: Rzymska pieczęć

 

Św. Mateusz zapisuje, że "(...) zabezpieczyli grób opieczętowując kamień (...)". A. T. Robertson stwierdza, że pieczęć mogła być umieszczona na kamieniu jedynie w obecności rzymskiej straży, która pozostawała na posterunku. Vegetius to potwierdza. Celem pieczętowania było powstrzymanie niepowołanych osób od zaglądania do wnętrza grobu.

Po obejrzeniu grobu przez straż i zasunięciu kamienia rozciągnięto przed nim sznur. Oba jego końce przymocowano do skały gliną służącą do pieczętowania. Na glinie został odciśnięty znak - oficjalnym sygnetem rzymskiego namiestnika.

Podobną sytuację opisano w księdze Daniela: "Przyniesiono kamień i zatoczono na otwór jaskini lwów. Król zapieczętował go swoją pieczęcią i pieczęcią swych możnowładców, aby nic nie uległo zmianie w sprawie Daniela".

 

Cel pieczęci

 

Henry Sumner Maine, członek Sądu Najwyższego Indii, były królewski profesor prawa cywilnego Uniwersytetu Cambridge, mówi o autorytecie prawnym rzymskiej pieczęci: "Pieczęć w starożytności była uważana za sposób stwierdzenia autentyczności". Tak więc pieczęć na grobie Chrystusa była publicznym świadectwem, że ciało Jezusa znajduje się rzeczywiście w środku. Poza tym, ponieważ była to pieczęć rzymska, stwierdzała ona fakt, że Jego ciało jest chronione mocą i autorytetem samego Imperium Rzymskiego.

Każdy próbujący poruszyć kamień zamykający wejście do grobu musiałby naruszyć pieczęć i w ten sposób narazić się na gniew Rzymu.

 

Ostrzeżenie

 

W Nazarecie znaleziono marmurową płytę, na której znajdowała się bardzo interesująca inskrypcja - ostrzeżenie dla złodziei okradających groby. Jest ona napisana po grecku i brzmi tak: "Zarządzenie cezara. Moją wolą jest, by groby pozostały wiecznie nienaruszone dla tych, którzy uczynili je dla chwały przodków, dzieci lub członków rodziny. Jeżeli ktoś jednak zostanie oskarżony o niszczenie grobu, wydobywanie pogrzebanych albo o usuwanie pieczęci lub przenoszenie ich w inne miejsce w złych zamiarach, zarządzam, aby takiemu wytoczono proces, jak w sprawie bogów, tak też w sprawie kultu zmarłych. Powinno być bowiem obowiązkiem czczenie pochowanych. Niech będzie absolutnie zakazane niepokojenie ich przez kogokolwiek. Chcę, by przekraczających to zarządzenie karano karą śmierci za naruszenie grobu".

Maier zauważa: "Wszystkie poprzednie edykty Rzymu w sprawie naruszania grobów karały jedynie dużą grzywną i zastanawia, co spowodowało zaostrzenie przez Rzym kary właśnie w Palestynie i umieszczenie jej zapisu właśnie w Nazarecie lub jego pobliżu".

Czy była to reakcja na poruszenie wywołane zmartwychwstaniem Chrystusa?

 

Podsumowanie

 

Liczne obawy religijne i motywy polityczne skłoniły zarówno Żydów, jak i namiestnika rzymskiego Poncjusza Piłata do zgładzenia Jezusa Chrystusa. Aby się upewnić, że pozostanie martwy i pogrzebany, podjęto sześć ważnych środków ostrożności:

 

1. Chrystus został zgładzony przez ukrzyżowanie, jeden z najbardziej skutecznych, okrutnych i ohydnych sposobów egzekucji, jakie kiedykolwiek wymyślono.

 

2. Ciało Chrystusa pochowano w solidnym grobie.

 

3. Jego ciało zostało namaszczone ponad 30 kg maści, zgodnie z żydowskimi zwyczajami pogrzebowymi.

 

4. Kamień zamykający wejście do grobu ważył około dwóch ton.

 

5. Oddział straży rzymskiej - jednej z najskuteczniejszych "machin walczących" wymyślonych przez ludzi - strzegł wejścia do grobu.

 

6. Grób został oficjalnie zapieczętowany.

 



Copyright © 2003 - 2014 AGAPE. Wszelkie prawa do serwisu  zastrzeżone.
Created by HORNET.COM.PL
WEB interface